Wizja to obraz naszego wymarzonego celu i stanowi ona silne źródło motywacji, gdyż możemy zawrzeć w niej praktycznie wszystko i to wszystko staje się realne, a to dlatego, że wizja zazwyczaj jest dosyć odległa w czasie, więc możemy pozwolić sobie na zdecydowanie więcej brawury.
Z drugiej jednak strony… perspektywa czekania np. 10/15 lat na coś, nie jest dla nas satysfakcjonująca, bo biologicznie jesteśmy dużo bardziej uwarunkowani do natychmiastowej gratyfikacji. I wtedy właśnie z pomocą przychodzi nam proces…
Proces składa się z najważniejszych aktywności, które realizujesz każdego dnia. Więc mamy np. określone 5 zadań do wykonania każdego dnia i wiemy, że w momencie gdy będziemy codziennie ten proces zaliczali, to za jakiś czas dotrzemy do naszej wizji.
Wizja a Proces
Wizja jest atrakcyjna z punktu widzenia motywacyjnego – polega niejako na karmieniu się marzeniami, natomiast stanowi ona bardziej cel ostateczny, do którego dążymy, a więc ma to do siebie, że przez kilkanaście lat możemy iść w jego kierunku, cały czas go nie dosięgając. A my potrzebujemy jakiejś informacji zwrotnej z zewnątrz i właśnie dlatego potrzebujemy również procesu.
Proces dostarcza nam codziennej informacji zwrotnej. Każdego dnia albo zrealizowałeś swój proces – i kończysz dzień sukcesem, albo nie zrealizowałeś swojego procesu i kończysz dzień porażką. Oczywiście układając swój proces robimy to w taki sposób, by każdego dnia móc go bez problemu zrealizować, bo tutaj najważniejsza jest systematyczność, gdyż ona wyrabia w nas nawyk robienia tego co sobie postanowiliśmy.
Celem jest wyrobienie nawyku
Nawyk powstaje na skutek regularnego powtarzania danej czynności – i wyrobienie takiego nawyku zajmuje kilka tygodni (w zależności od stopnia zaawansowania danej czynności). W momencie gdy mamy wyrobiony nawyk, to dane zachowanie przechodzi do naszej sfery podświadomej. To znaczy, że już nie musimy myśleć o tym, że mamy to zrobić – ale robimy to automatycznie. Więc nawet jeśli w danym dniu brakuje nam motywacji, to to nie ma znaczenia, bo i tak dużo trudniej jest nam wówczas tego nie zrobić niż zrobić.
I właśnie dlatego podczas tworzenia swojego procesu polecam, by wyznaczać sobie bardzo małe aktywności do zrealizowania – np. bieganie 10 min. dziennie zamiast 1 h dziennie. Gdyż na początku nie tyle interesują nas efekty, co wyrobiony nawyk, a im coś jest łatwiejsze, tym większa szansa, że to zrobimy.
Ponadto lepiej pod koniec dnia czuć, że mogło się więcej – bo wtedy z niecierpliwością wyczekujemy kolejnego dnia, niż czuć przemęczenie – i zaczynać nienawidzić swój proces.
Nasz mózg działa tak, że będzie robił wszystko, by tylko nie zautomatyzować zachowania, które sprawia nam ból (np. przemęczenie), z drugiej strony jeśli coś dostarcza nam pozytywnych emocji (np. niedosyt – w tym kontekście jest on pozytywny), to błyskawicznie będzie chciał przerzucić to zachowanie do swojej podświadomości.
Warto również wziąć pod uwagę to, że gdy masz jakiś cel to oznacza mniej więcej, że kiedyś możesz odnieść sukces. W przypadku procesu masz szansę odnosić sukces codziennie (a przypominam, że na początku robimy wszystko, by te szanse były jak największe). I uwierz mi, że ta kwestia będzie miała szczególnie wielki wpływ na Twoje poczucie własne wartości.
Wpływ procesu na działanie hormonów
Najciekawsze jest jednak to, że każdy sukces (nie ważne czy duży czy mały – nasz mózg tego nie odróżnia, dla niego albo jest zwycięstwo albo go nie ma) zwiększa poziom dopaminy w naszym mózgu – która jest neuroprzekaźnikiem odpowiadającym za oczekiwanie na nagrodę. Więc boostuje nasze samopoczucie a co za tym idzie zwiększa naszą motywację na kolejne dni. Ponadto przyspiesza nasze uczenie się – a więc szybciej automatyzujemy dane zachowanie.
Ale to nie koniec… Gdy wygrywamy, to poza dopaminą, mózg wydziela jeszcze serotoninę – która także poprawia nasz nastrój, jak i również podnosi naszą samoocenę. Bo co się dzieje, gdy dzień za dniem wygrywasz? Rośnie Twoja pewność siebie i poczucie własnej wartości – a to z kolei powoduje, że podejmujesz się kolejnych wyzwań, które przekuwają się na kolejne zwycięstwa i kolejny dopływ serotoniny. To jest samonapędzająca się machina…
Jak stworzyć proces
W skład procesu powinny wchodzić tylko najbardziej fundamentalne działania. W związku z czym powinniśmy tutaj wykorzystać zasadę Pareto. Zasada Pareto mówi nam o tym, że 20% czynności przynosi 80% rezultatów. Więc jeśli interesuje Cię by np. zostać najlepszym zawodnikiem w określonej lidze, to powinieneś skupić praktycznie całą swoją uwagę na tym co najszybciej Cię tam doprowadzi.
Przykładowo: Twoim największym atutem są umiejętności techniczne (więc to jeszcze bardziej rozwijasz, by uczynić z tego swoją zabójczą broń); tym co najbardziej Cię ogranicza jest słaba kondycja (więc niwelujesz ten brak do takiego stopnia, który będzie akceptowalny); do tego dokładasz radzenie sobie pod presją (bo ci, którzy są najlepsi, zawsze biorą na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach meczu).
Najlepiej, gdy Twój proces będzie liczył 3-5 aktywności, które są tymi najbardziej podstawowymi, a co za tym idzie najbardziej przyczyniającymi się do rezultatów. Dlatego, że na początku naszym celem jest wyrobienie kluczowych nawyków – a nie jesteśmy w stanie wyrabiać po 20 nawyków jednocześnie.
90% Proces, 10% Wizja
Naszym najważniejszym zadaniem, które zajmuje 90% czasu powinien być proces – czyli skupienie się na działaniu, a te 10% jest zarezerwowane dla tego, by co jakiś czas spoglądać w kierunku swojej wizji i upewniać się, że mamy obrany właściwy kurs a także przypominać sobie o co walczymy – bo to zawsze zainspiruje nas do dalszej pracy.
Najlepsza sytuacja będzie gdy nasze codzienne działania staną się dla nas czymś co wykonujemy z przyjemnością – więc gdybym miał wskazać najbardziej bardzo istotny moment tego wpisu, to nie przemęczanie się zbytnio na początku. Dlatego, że lepiej jest poświęcić kilka pierwszych tygodni na przede wszystkim wyrobienie pozytywnych skojarzeń z daną aktywnością – bo to w dużej mierze uwarunkuje jakie będzie Twoje podejście do treningów na pozostałe lata.
Nasza podświadomość nieustannie wszystko rejestruje – jeśli połączy dane zachowanie z pozytywnymi emocjami to w ten sposób je zapamięta i w momencie, gdy będziesz miał wykonać daną czynność to automatycznie będzie Ci odpalała emocje, które wraz z nią zakotwiczyła.
Określ zatem swoją wizję, przygotuj swój proces i rozpocznij tę fascynującą zabawę, która zmieni Cię zarówno na poziomie Twojej osobowości, jak i pozwoli osiągać to na czym Ci najbardziej zależy!
Udostępnij ten artykuł
Facebook LinkedIn Twitter



